|
Krystian Korus
|
Położyłem się na trawie i utkwiłem wzrok w bezkresie nieba – a niebo było jakby inne...
Byłem jednak tak szczęśliwy z zakończonej wspinaczki, że nie dziwiło mnie to. Nie dziwiła mnie też cisza jak fala płynąca po trawie i przeskakująca na chmury.
A kiedy w tym błogim nastroju przymknąłem oczy, zobaczyłem siebie, jak na rozbitym zwierciadle – w każdym kawałku robiłem coś innego – a wszystko to wydawało mi się znajome.
|
|
Więcej… [SPOTKANIE]
|
|
|
Krystian Korus
|
I
Panie ile we mnie złości – gorycz przelewa się przez serce moje, gorycz wypływa z ust moich, gorycz wypływa z myśli moich i targa moimi członkami.
Wypędź ze mnie złego ducha
Panie ile we mnie zazdrości – zawiść kłuje w serce moje, wkrada się w sny moje, przeradza się w moje zwątpienie i wylewa ze mnie łzy.
Oczyść mnie Panie.
|
|
Więcej… [NA ŁĄKACH PANA]
|
|
Krystian Korus
|
Stwardniałe członki z trudem uniosły kamienne serce, a nogi kuszone na rozstajach prostymi ścieżkami nie chciały iść do góry.
W zapale i uniesieniu, w zapomnieniu cierpienia odrzuconej duszy, w ukojeniu postem i postanowieniem ucieczki przed śmiercią, wszystkie siły wytężone i szczęki zwarte, krok po kroku wznosiły mnie do szczytu.
Płakałem, gdy wspomnienie przeszłości budziło moją pamięć, a krople łez i potu chrzciły moje stopy.
|
|
Więcej… [WYJŚCIE]
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 3 |