Męska część naszego Zboru wybrała się do Wisły-Gościejowa, aby we wspólnym, braterskim gronie zacieśnić wzajemne kontakty, pomodlić się, pośpiewać, ale również odpocząć, pochodzić "po górach", czy popływać w basenie.
Ponad 20 braci spędziło radosny czas (dosłownie śmiechom i żartom nie było końca) na rozważaniach Słowa Bożego, modlitwie oraz przeciągających się prawie do rana dyskusjom. Jedni mężczyźni szykowali posiłki (na zmianę), inni czytali Biblię, oglądali filmy o tematyce chrześcijańskiej. Potem grano w szachy, szachy XIII-wieczne (grał i uczył tej nowej-starej gry Dawid), grano w "cymbergaja", czyli śląską odmianę "piłkarzyków". Prowadzono ożywione dysputy na tematy teologiczne, a także przeprowadzona została zgaduj-zgadula, oparta o pytania biblijne. Wszystko co miłe, szybko się kończy, tak było i tym razem.
W niedzielny poranek przyszło nam wracać do domowych pieleszy. A potem znowu, już z małżonkami i dziećmi spotkaliśmy się na niedzielnym zgromadzeniu, zmęczeni, nie wyspani, ale uśmiechnięci i zadowoleni z tego dobrego czasu, jaki mieliśmy w Gościejowie.
Dziękujemy Ci Panie Boże za ten czas, za opiekę nad nami i naszymi rodzinami.
Dziękujemy za nasz Kościół, prosimy abyś nas Panie wzmacniał i dał siłę służenia Tobie i bliźnim !