Wdzięczni Bogu za Hanię i Mariana, spotkaliśmy się w zborze, aby podziękować Panu Jezusowi Chrystusowi za Ich dotychczasowe życie. Życie, w którym zawsze na pierwszym miejscu jest Bóg. Jezus Chrystus jest drogowskazem Ich życia. W czasie zgromadzenia, w sobotnie popołudnie 13 listopada wspomnieniom radosnym, ale czasami i smutnym nie było końca. Pożółkłe fotografie świadczyły o tym, że przy Panu Bogu z problemami, czy bez nich zawsze jest dobrze.
Wspomnienia, pieśni i modlitwy wypełniły to sobotnie popołudnie. Nie brakowało oczywiście niczego "dla ciała". Siostry przygotowały (a myśmy to ze smakiem zjedli), pyszne torty, ciasta i ciasteczka, owoce oraz inne "paskudy" (to po śląsku smakołyki). A potem były mięska, sałatki, kluseczki..., więcej nie wymieniam bo ślinka cieknie...
Dobry to był czas. Czas w którym mogliśmy wielbić Pana i cieszyć się, że możemy być Jego dziećmi.
Razem z całym kościołem w Palowicach mogliśmy wyrazić wdzięczność Panu Jezusowi za to, że mamy tak wspaniałego Brata, oraz wspaniałą Siostrę. Dziękujemy Ci Boże za to, że Ich prowadzisz, chronisz i wzmacniasz. Dziękujemy Ci Panie za ich służbę, za wzajemną miłość i oddanie oraz wzajemny szacunek. Błogosław Panie Jezu Marianowi i Hani, otaczaj Ich opieką. Daj Im radość i satysfakcję ze wspaniałej służby dla Boga i bliźnich!
