Hania i Marian Pawlas - Srebrne Wesele - 13.11.2010 - Reportaż

niedziela, 14 listopad 2010 20:43

"W życiu nie ma nic cudowniejszego niż widok dwojga ludzi, których związek z nikłego żołędzia uczucia przeistacza się w olbrzymie, ukorzenione dębowe drzewo, którego każda gałąź z rozlicznymi odroślami, pokonując zmienne koleje losu, zachowuje swoją własną ważność"

Zacytowany tekst pasuje jak ulał do Mariana i Hani, którzy 25 lat temu zawarli związek małżeński.

Wychowują 4 dzieci (2 synów i 2 córki), brali udział w budowie budynku zborowego. Przede wszystkim jednak Marian budował, (a Hania była mu pomocna w tym), społeczność chrześcijańską  oraz przyjacielskie więzi pomiędzy ludźmi i to zarówno z Polski, jak i z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Austrii, Czech, Ukrainy... Trudno byłoby wymieniać miejsca w Polsce  i na  na świecie, w których Oni nie mają przyjaciół i nie pozostawiliby trwałego swojego śladu. Są otwarci i ufni do ludzi (czasami aż do granic). Ich dom jest zawsze otwarty; każdy znajdzie w nim odpocznienie i posilenie.

Wdzięczni Bogu za Hanię i Mariana, spotkaliśmy się w zborze, aby podziękować Panu Jezusowi Chrystusowi za Ich dotychczasowe życie. Życie, w którym zawsze na pierwszym miejscu jest Bóg. Jezus Chrystus jest drogowskazem Ich życia. W czasie zgromadzenia, w sobotnie popołudnie 13 listopada wspomnieniom radosnym, ale czasami i smutnym nie było końca.  Pożółkłe fotografie świadczyły o tym, że przy Panu Bogu z problemami, czy bez nich zawsze jest dobrze.

Wspomnienia, pieśni i modlitwy wypełniły to sobotnie popołudnie. Nie brakowało oczywiście niczego "dla ciała". Siostry przygotowały (a myśmy to ze smakiem zjedli), pyszne torty, ciasta i ciasteczka, owoce oraz inne "paskudy" (to po śląsku smakołyki). A potem były mięska, sałatki, kluseczki..., więcej nie wymieniam bo ślinka cieknie...

Dobry to był czas. Czas w którym mogliśmy wielbić Pana i cieszyć się, że możemy być Jego dziećmi.

Razem z całym kościołem w Palowicach mogliśmy wyrazić wdzięczność Panu Jezusowi za to, że mamy tak wspaniałego Brata, oraz wspaniałą Siostrę. Dziękujemy Ci Boże za to, że Ich prowadzisz, chronisz i wzmacniasz. Dziękujemy Ci Panie za ich służbę, za wzajemną miłość i oddanie oraz wzajemny szacunek. Błogosław Panie Jezu Marianowi i Hani, otaczaj Ich opieką. Daj Im radość i satysfakcję ze wspaniałej służby dla Boga i bliźnich!

Przeczytano 523 razy Ostatnio modyfikowano: środa, 17 listopad 2010 17:03