W takim też duchu zostały przyjęte prace przekazane do licytacji, które są wyrazem pomocy dla domów dziecka w Polsce i na Ukrainie. Większość prac została podarowana przez uczniów Liceum Plastycznego w Katowicach, pozostałe licytowane przedmioty pochodziły od anonimowych darczyńców. Wyświetlono krótki, kilkuminutowy film przedstawiający misjonarzy wspomagających domy dziecka na Ukrainie. Zdjęcia dzieci i miejsca, do których będzie przekazana pomoc.
Całość wydarzenia uświetnił koncert zespołu PIK TRIO. Występ rodziny Głyków połączył muzykę i sztukę w jedną całość - nadając całości profesjonalny wymiar. Wspólnymi siłami zlicytowano tylko połowę przedmiotów; wspomniany powyżej meteoryt został kupiony za kwotę 970 PLN. Za najwyższą sumę został sprzedany pejzaż z nr1 – zlicytowany za sumę 1100 PLN. Kupione prace można nadal oglądać na naszej stronie.
W sumie, po półtoragodzinnej licytacji, uświetnianej w przerwach muzyką koncertującego zespołu – zlicytowano 39 pozycji za niebagatelną kwotę, 6125 PLN.
Sprzedaży kolejnych prac nie doczekaliśmy się, ze względu na nieubłagany upływ czasu. W trakcie aukcji przybyło sporo nowych obrazów i przedmiotów, które "spadały" jakby z nieba. Wobec tego, że nie udało się zlicytować wszystkiego, ciąg dalszy nastąpi wkrótce. Pozostałe prace zostaną, tak jak poprzednio skatalogowane, ponumerowane i wystawione na stronie internetowej do wglądu dla zainteresowanych , chętnych nabywców, do czego serdecznie zachęcamy.
Termin drugiej aukcji zostanie ustalony niebawem. Już teraz serdecznie zapraszamy.
A ci, których nie było na naszej wspólnej imprezie niech żałują; wspomnę tylko że po aukcji był czas na ciekawe rozmowy, wypicie kawy czy herbaty oraz skonsumowanie ciasta, którego było tak obficie, że każdy mógł jeść ile wlezie, a nawet wziąć do domu za darmo. :-)
A ci, których nie było na naszej wspólnej imprezie niech żałują; wspomnę tylko że po aukcji był czas na ciekawe rozmowy, wypicie kawy czy herbaty oraz skonsumowanie ciasta, którego było tak obficie, że każdy mógł jeść ile wlezie, a nawet wziąć do domu za darmo. :-)
Gerda
