Radosław Siewniak - "Obyś Był Zimny, Albo Gorący"

poniedziałek, 21 czerwiec 2010 22:12
Obyś był zimny, albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni,
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust.
(Ap. 3:15n)

Jesteś letni,
gdy na modlitwę przeznaczasz minutę swego poranka,
i to nie zawsze, bo jest praca i szkoła,
więc nie zawsze jest czas upaść na kolana.

Jesteś letni,
gdy na modlitwę przeznaczasz dwie minuty wieczoru,
a i to nie zawsze, bo masz prawo być zmęczony
i szybciej położyć się spać.

Jesteś letni,
kiedy nie masz o czym rozmawiać ze swym Ojcem.

Jesteś letni,
gdy nie pragniesz Nieba i uświęcenia.

Jesteś letni,
kiedy nie widzisz w sobie zła
i nie ma w tobie łez nawrócenia.

Jesteś letni,
kiedy Jezus przestał być żywy w twoim życiu,
albo może nigdy nie był.

Jesteś letni,
kiedy imię Jezus brzmi na twoich ustach
tylko przy dysputach teologicznych i w niedzielnych pieśniach.

Jesteś letni,
kiedy Biblia kurzem zakryta.

Jesteś letni,
kiedy usta wypowiadają słowa,
które nijak się trzymają twojego życia.

Jesteś letni,
kiedy mówisz, jak nie czynisz
i wierzysz, jak nie żyjesz.

Jesteś letni,
obyś nie stał się martwy.

Obyś przejrzał!

Ty bowiem mówisz:
Jestem bogaty, i wzbogaciłem się,
i niczego mi nie potrzeba,
a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny
i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi.
Radzę ci kupić u mnie złota
w ogniu oczyszczonego,
abyś się wzbogacił, i białe szaty,
abyś się oblókł,
a nie ujawniła się haniebna twa nagość,
i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział.
Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę.
Bądź więc gorliwy i nawróć się!
(Ap. 3:17-19)

Facebook - odpowiedź - owieczka pisze...

Jestem letnia.......

Jestem letnia,
kiedy nie widzę w sobie zła.

Kiedy szukam siebie,
a nie słucham głosu Pana.

Kiedy ufam sobie,
a nie potrafię zawierzyć Jemu.

Kiedy liczę swoje zasługi,
a nie wiem, że nie należą do mnie.

Kiedy patrzę tylko w Niebo,
a nie dostrzegam tego co najbliżej.

Kiedy ucieka mi serce,
a ja go nie szukam.

Wybacz mi Panie !

Przeczytano 497 razy