Od wielu tygodni, inspirowani i zachęcani przez Beatę, członkowie naszego zboru przygotowywali się do kolejnego już wyjazdu do Domów Dziecka na Ukrainie. Zbierano fundusze, kupowano ubranka, bieliznę, owoce... Przygotowywano paczki - upiększano je rysunkami, obrazkami i kolorowymi papierami. Ale, nie tylko członkowie zborów (do wyjazdu Misji przyłączył się też brat Sławek z KZ w Bydgoszczy), ale członkowie rodzin, właściciele sklepów, ofiarowali, z potrzeby serca, to wszystko, co potrzebne jest dzieciom i młodzieży do życia.
Szczególnie, gdy te dzieci są sierotami, czy pół-sierotami i przebywają w domach dziecka. Przygotowania dobiegły końca i można było udać się na Ukrainę. Bracia i siostry, po wspólnej modlitwie, w piątek 14 stycznia 2011 wyjechali 3 samochodami, a punktem docelowym były Domy Dziecka w Ławrowie i Dobrominiu. Późnym popołudniem, bez większych problemów (największym problemem były dziurawe drogi) dojechali do Sambira, gdzie rozlokowali się na prywatnych kwaterach u sióstr w Chrystusie - Wali, Diny, Iriny i Mariji. Siostry te okazały wielką gościnność, serwowały smaczne posiłki, przygotowały noclegi, a także wspólnie z gośćmi z Polski, żarliwie się modliły. Dziękujemy Ci Panie za to wspaniałe przyjęcie. Następnego dnia, w sobotę, członkowie Misji pojechali do Ławrowa, gdzie mieści się Dom Dziecka. Tu, po powitaniu, dzieci zaprezentowały specjalnie przygotowany program słowno-muzyczny, siostra Beata opowiedziała historię biblijną, brat Andrzej mówił o radości w drodze z Panem Jezusem, brat Benio przestawił w trochę humorystyczny sposób historyjkę o grzechu, młodzież nauczyła dzieci zabaw ruchowych, a siostra Ala (wspólnie z Beatą) zorganizowały dzieciom zajęcia rysunkowe. Potem dzieci, każde z imienia i nazwiska otrzymały prezenty. Radości i łez było bez liku... Tę wspaniałą, rodzinną atmosferę zapewniła też w dużym stopniu dyrekcja domu dziecka w Ławrowie, za co też jesteśmy jej wdzięczni... Miłe chwile szybko mijają, trzeba było odjeżdżać, bo już czekały na nas dzieci w drugim Domu Dziecka, w Dobrominiu. I tu zgotowano nam miłe przyjęcie. Wychowankowie domu dziecka zostali obdarowani prezentami, siostra Beata opowiedziała im historię biblijną, a młodzież zorganizowała gry i zabawy ruchowe. Sobota minęła i trzeba było się udać na spoczynek do "naszych sióstr" - Diny, Iriny i Maryji. W dzień Pański, niedzielę, wzięliśmy udział w nabożeństwie w Domu Modlitwy w Sambirze. Liczna grupa chrześcijan mogła pośpiewać pieśni, wspólnie się pomodlić, a także wysłuchać Słowa Bożego, które głosił nasz brat Andrzej. Słowo Boże było świadectwem życia, nawrócenia i jego drogi życiowej z Jezusem Chrystusem. Czas szybo upływa i we wczesnych godzinach popołudniowych trzeba było wracać w drogę powrotną. Pożegnaliśmy się z głównym organizatorem naszej wizyty, bratem w Chrystusie, Andrijem, któremu dziękujemy za opiekę i pomoc w sprawnym jej przebiegu, a następnie udaliśmy się przez przejście graniczne w Krościenku do naszego kraju. Wieczorem zaś, dzięki opiece Pana, którego ręka nas chroniła, byliśmy witani w domowych progach.
Dziękujemy Ci, Panie Boże za Twoją opiekę, za Toje łaski, którymi nas obdarzasz! Dziękujemy Ci Panie Jezu za te dzieci, ale też i inne dzieci, którymi możemy się opiekować i pomagać Panie, błogosław ich opiekunom oraz wszystkim chrześcijanom, którzy poznali Ciebie, żywego Boga!
Zapraszamy do galerii z wyjazdu na ukrainę.