W grach i zabawach opowiadaliśmy im historie biblijne, uczyliśmy po polsku pieśni chrześcijańskich oraz miło spędzaliśmy czas razem. Podsumowaniem wizyty w domu dziecka było ognisko z pieczonymi kiełbaskami, które były dla dzieci prawdziwym rarytasem. Między nami, dziećmi i opiekunami zawiązały się nici sympatii i przyjaźni. Ciężko było odjeżdżać. Łzom nie było końca. Płakały dzieci i myśmy płakali. Wiem, że wychowankowie domu dziecka ciągle się o nas pytają. Chcą wiedzieć, kiedy znów do nich przyjedziemy. Dla wszystkich, którzy byli na Ukrainie był to niesamowity czas. Dzieci ofiarowały nam swoje dziecięce serduszka, które są cenniejsze niż wszystkie podarunki jakimi zostały przez nas obdarowane.
Ukraina - Dom Dziecka w Samborze - 22-24.05.2009
poniedziałek, 22 czerwiec 2009 02:00
Opublikowane w
Teksty
Oznaczone Tagiem
