NOWE ŻYCIE

"Radość z Pana jest naszą ostoją"

(Neh. 8.10)

George Müller - "Mój niebiański przyjaciel" Drukuj Email
George Muller - Traktaty

Drogi Pan Jezus Chrystus jest naszym PRZYJACIELEM. Starajmy się uświadomić to sobie! To nie jest zwyczajne religijne wyrażenie lub deklaracja, ale ZAISTE ON JEST NASZYM PRZYJACIELEM! On jest Bratem „zrodzonym w niedoli” (Przyp. 17,17), który „stał się bardziej przywiązany niż brat” (Przyp. 18,24), który nigdy nas nie porzuci, ani nie opuści (Hebr. 13,5).

Jakie to cenne mieć nawet na ziemi niebiańskiego Przyjaciela, bo to już teraz pozwala nam zakosztować radości nieba w naszych sercach. I to jest właśnie to, czego nasz niebiański Ojciec pragnie dla Swoich dzieci, aby mogły być tak szczęśliwe, jak tylko są w stanie będąc tutaj w ciele. Czy dociera do nas, że Ten, w którym „wszystko jest rozkoszne” jest gotów godzina za godziną być naszym Przyjacielem, dzień i noc osobiście okazywać, że Nim jest?

Kiedy nie możemy spać w nocy, mówmy: „Mój drogi niebiański Przyjacielu, czy mógłbyś dać mi trochę snu?” W cierpieniu mówmy: „Mój drogi niebiański Przyjacielu, jeśli by ci się to spodobało, czy mógłbyś zabrać ten ból? Ale jeśli nie, jeśli widzisz, że lepiej, aby on trwał, to podtrzymaj, pomóż i wzmocnij mnie, mój drogi niebiański Przyjacielu!” Kiedy czujemy się samotni i zmęczeni, zwróćmy się do drogiego Pana Jezusa; On pragnie być naszym Przyjacielem w naszej samotności. Przekonałem się, że tak jest. Kiedy miałem prawie 65 lat, odeszła moja ukochana żona, i teraz, gdy mam dziewięćdziesiąt dwa lata, jestem sam. Ale zwracam się do mojego drogiego Pana Jezusa, gdy chodzę tam i z powrotem po moim pokoju i mówię Mu: „Mój drogi Panie Jezu, jestem sam, ale nie jestem sam, Ty jesteś ze mną; Ty jesteś moim Przyjacielem. A teraz Panie pociesz mnie, pociesz, wzmocnij i daj Twojemu biednemu słudze wszystko, o czym wiesz, że potrzebuje”.

Tak! To jest RZECZYWISTOŚĆ, nie babskie gadanie, że Pan Jezus Chrystus jest naszym Przyjacielem.
I nie powinniśmy spocząć, aż dojdziemy do tego, że będziemy znać Pana Jezusa Chrystusa DOŚWIADCZALNIE, że jest naszym Przyjacielem, NIEUSTANNIE naszym Przyjacielem. Przemyślmy to: NIEUSTANNIE, nigdy nie zostawiając, nigdy nie opuszczając, gotowy okazać, że jest naszym Przyjacielem.
Swoją przyjaźnią obdarowuje nie przez parę miesięcy, rok, czy dwa, ale do samego końca naszej ziemskiej pielgrzymki. Dawid w Psalmie 23 mówi: „Choćbym też chodził w dolinie cienia śmierci, nie będę się bał złego, albowiemeś ty ze mną” (B.Gd.). O, jak drogie są te słowa!

Teraz Ten „Umiłowany” powraca i wkrótce, wkrótce, wkrótce powróci, a wtedy zabierze nas do domu, i tam będziemy na zawsze z Nim. O jak droga jest ta żywa i chwalebna perspektywa! I tutaj znów praktyczną rzeczą będzie odnieść to do nas samych: „On przychodzi zabrać MNIE, biednego, winnego, bezwartościowego, zasługującego na piekło; przychodzi wziąć MNIE do Siebie”.

I w jakim stopniu te chwalebne rzeczy docierają do nas i stosujemy je do siebie, w takim stopniu rozpoczynają się dla nas radości niebios.


AddThis