NOWE ŻYCIE

"Radość z Pana jest naszą ostoją"

(Neh. 8.10)

George Müller - "Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo?" Drukuj Email
George Muller - Traktaty

Fragmenty kazania G. Müllera

Psalm 42,6; 42,12 – Biblia Tysiąclecia.

„Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo” – zapytuje siebie Psalmista. I tak samo my możemy zapytać siebie. Czy jest jakikolwiek powód, aby być przygnębionym? Są dwie przyczyny i to tylko dwie: jeśli nie jesteśmy jeszcze nawróceni, to mamy powód do przygnębienia, albo jesteśmy nawróceni i żyjemy w grzechu, wtedy naprawdę mamy prawo do przygnębienia. Ale poza tymi dwoma przypadkami, nie ma żadnego powodu, aby być przygnębionym, bo wszystko inne możemy przynieść przed Boga w modlitwie z błaganiem i dziękczynieniem; i zważywszy na wszystkie nasze potrzeby, wszystkie nasze problemy, wszystkie nasze doświadczenia, możemy doświadczać wiarę w moc Boga i w Jego miłość; a w Jego właściwym czasie nadejdzie pomoc w odpowiedzi na modlitwę i wiarę.

„Ufaj Bogu”. Tak, pamiętaj – nie ma takiej chwili, w której nie możemy ufać Bogu. Jakiekolwiek byłyby nasze potrzeby, nie wiadomo jak wielkie nasze trudności, i choćby nawet wydawało się, że jakakolwiek pomoc jest niemożliwa, naszą sprawą jest ufać Bogu. I przekonamy się, że nie było to na próżno; w odpowiednim dla Niego czasie pomoc nadejdzie.
Setki, a nawet tysiące razy doświadczałem tego przez minione siedemdziesiąt lat i cztery miesiące! Kiedy wydawało się, że nadejście pomocy jest niemożliwe, pomoc nadchodziła, bo

Bóg ma Swoje własne zasoby i możemy je liczyć na setki, na tysiące. On nie jest ograniczony do tych czy tamtych rzeczy, do dwudziestu rzeczy; nie, na dziesięć tysięcy różnych sposobów i w dziesięciu tysiącach różnych przypadków może nam pomóc. Naszą sprawą jest przedstawić Panu nasz problem i w dziecięcej prostocie wylać całe nasze serce przed

Bogiem, mówiąc Mu: „Nie zasługuję na to, abyś miał mnie wysłuchać i odpowiedzieć na moją prośbę, ale przez wzgląd na mojego drogiego Pana Jezusa – któremu jedynie zaufałem dla zbawienia mojej duszy – Twojego doskonałego Sługi, Mojego Zbawiciela – przez wzgląd na Niego odpowiedz na moją modlitwę i daj mi łaskę, abym spokojnie czekał aż spodoba ci się odpowiedzieć na moją modlitwę, ponieważ wierzę, że uczynisz to w Swoim własnym czasie i na swój własny sposób”. Niezmiennie doświadczam tego (za wyjątkiem jednej sprawy, o którą modlę się od 10 listopada 1844), że na moje modlitwy przychodzi odpowiedź. Nie mogę wypowiedzieć, jaki wielki wpływ miało to na moje życie, i jak wiele przyniosło mi szczęścia, i w moim bardzo podeszłym wieku czyni mnie bardzo szczęśliwym człowiekiem.

„Bo jeszcze Go będę wysławiać”. Więcej modlitwy, więcej doświadczania wiary, więcej cierpliwego czekania a skutkiem będzie błogosławieństwo, obfitość błogosławieństwa. Tego doświadczyłem setki razy, dlatego bezustannie mówię sobie: „Ufaj Bogu”.
„Gdzie jest ... twój Bóg”. Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że ten właśnie Bóg – Pan, Bóg Wszechmogący – jest naszym Bogiem. I dlatego musimy czekać na Niego dłużej i dłużej i ćwiczyć cierpliwość jeszcze bardziej i bardziej; w Bożym właściwym czasie okaże się, że nie było to nadaremno.

Teraz Psalmista mówi Bogu w całej prostocie, że jego dusza jest przygnębiona (w.6). My też możemy powiedzieć Bogu, naszemu Ojcu, powiedzieć Panu Jezusowi Chrystusowi, i prosić Go, aby przemówił do nas teraz, ponieważ jesteśmy znużeni. Taka jest Jego własna kosztowna obietnica w Izajasza 50,4. I kiedy jesteśmy znużeni i zmęczeni, czy to przez trudności, bolesne pokusy, straty, krzyże lub wielkie osłabienia spowodowane chorobami, w takich okolicznościach możemy zwrócić się do Pana Jezusa i przypomnieć Mu Jego kosztowną obietnicę, mówiąc Mu: „Mój Drogi Panie Jezu, jestem znużony. Czy zechciałbyś teraz przemówić do mnie Swoim Słowem?” I On pocieszy nas, odświeży naszego ducha i umocni nas przez Swojego Ducha w wewnętrznym człowieku.
Och, jeśli nigdy nie wypróbowałeś Boga, to wypróbuj Go a przekonasz się jak bardzo chciałby to uczynić!


AddThis