
Kiedy rozpoczynają się wakacje, jak co roku do Palowic przybywają młodzi ludzie z kraju i zagranicy. Tak też było i w tym roku. W dniach od 10 lipca do 17 lipca, polska młodzież, wspólnie z młodzieżą ze Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii przebywała w naszym zborze na obozie językowym. Celem obozu była integracja chłopców i dziewcząt, nauka i szlifowanie języka angielskiego, a także poznawanie i pogłębianie Słowa Bożego.
Na wspólnych zajęciach w międzynarodowym towarzystwie, młodzież uczyła się słówek i wyrażeń w języku angielskim, rywalizowała w zawodach sportowych, brała udział w quizach, wykonywała robótki ręczne, przygotowywała scenki teatralne i pantomimę, uczyła się nowych pieśni chrześcijańskich, rozważała wersety Słowa Bożego i wspólnie się modliła do Pana Boga. Były też kąpiele w stawie, dzienne i nocne spacery, a także przejażdżki powozem konnym po urokliwym "pojezierzu palowickim". Nie mogło zabraknąć czasu na indywidualne rozmowy i wzajemne poznanie tradycji i kultur różnych narodów. Późne popołudnia i wieczory spędzano przy grillu, meczach siatkówki, koszykówki, czy piłki nożnej... Każdy zaś dzień kończył się wieczorną społecznością, w czasie której podsumowywano całodzienne zajęcia, śpiewano, modlono się, a także słuchano kazania Słowa Bożego głoszonego przez angielskiego kaznodzieję Philla Willera, przybyłego do nas z Londynu. Organizacją obozu i jego kierowaniem zajmował się przełożony naszego zboru, brat Marian Pawlas, któremu pomagali: brat Andrzej, brat Derek i siostra Margareth z Walii, wymieniony już wcześniej brat Phill, bracia i siostry z Kalifornii i Pensylwanii, oraz nasi liderzy młodzieżowi. O apetyt i "pełne brzuchy" dbała kadra kuchenna, na czele z braterstwem Blanką i Leszkiem, siostrą Hanią i siostrą Alinką... Wielu innych, braci i sióstr, pomogło organizacyjnie, finansowo i materialnie w obozie; przywieziono ziemniaki, słodycze, siostry upiekły pyszne ciasta... Pan Bóg wysłuchiwał też naszych modlitw dotyczących aury. Oprócz kilku burz i opadów deszczu, cały czas była słoneczna i ciepła (nawet gorąca) pogoda, co sprzyjało organizacji zajęć na świeżym powietrzu, opaleniu ciała i poprawieniu tężyzny fizycznej... Kolejny obóz już poza nami... Obóz bardzo udany, z miłą atmosferą, z aktywnym wypoczynkiem. Młodzież udała się do swych miejsc zamieszkania, aby dalej spędzać wakacje i przygotowywać się do nowego roku szkolnego. Dziewczęta i chłopcy dziękują Bogu za miłe chwile na obozie w Palowicach. Dziękują Panu za to, że mogli wzrastać w wierze, a także, że mogli doskonalić język angielski, niezbędny w kontaktach z rówieśnikami z zagranicy. Żegnając się na koniec, ze łzami w oczach, umawiano się na kolejne kontakty, wspólne przedsięwzięcia, jak też do kolejnego spotkania na obozie językowym w 2012 roku. Jesteśmy wszyscy wdzięczni Panu Jezusowi za Jego miłość, łaskę i prowadzenie! Dziękujemy za to, że możemy być Jego dziećmi !!!